Kategorie
Toksycznym Życie

Żyd

Słowo klucz. Powiesz je głośno i zaczynasz czuć jego siłę. To słowo ma bliskoznaczne odpowiedniki: Cygana, Murzyna, Chińczyka, Araba, Homoseksualistę i ostatnio Ukraińca. One znowu mają swoje: Rumuna, Żydóweczkę, Mośka, Czarnucha, Asfalta, Żółtka, Bambusa, Pedzia, Ruska, Banderowca. Słownik stale się powiększa.

Mam żydowskie korzenie, dalekie, ale mam. Nie tylko te. Po trosze jestem Tatarem, Rusinem, Czechem, Austriakiem, Litwinem, Szwedem i oczywiście Polakiem. Podobno także Rosjaninem, Szkotem, Ormianinem, Francuzem i Węgrem, co jednak nie wywołuje wrażenia. Ważny jest Żyd. Kiedy o tym wspomnę pojawia się zgrzyt, nawet u ludzi, których znam od dawna. Jakbym ich oszukał, nie uprzedzając zawczasu. Zaczynają na mnie patrzeć inaczej. Jakbym sparszywiał.

Zawsze mnie dziwiło, dlaczego kraj w którym się urodziłem, stał się rasistowski, homofobiczny i antysemicki. Nie był taki przez większość swojego istnienia. Raczej odwrotnie, był oazą tolerancji. Niektórzy z moich przodków, nie żyli przecież w strachu przed linczem, a byli protestantami, muzułmanami, prawosławnymi, unitami, wyznawcami judaizmu, w katolickim i wielonarodowościowym państwie, które określiło się przedmurzem chrześcijaństwa, gdzie chrześcijanie stanowili marginalną większość. Skąd ta ksenofobia? Czemu mi ją wpajano, nawet przy rodzinnym stole, gdzie wszyscy mieliśmy mieszane pochodzenie, pozwalając sobie na żenujące żarty i komentarze, zupełnie nie licujące z prezentowanym na co dzień dystansem i grzecznością? Jak to mam wytłumaczyć moim dwóm synom, którzy mają matki, Finkę i Włoszkę? Jak przestrzec przed tym syna i córkę, Polaków z krwi i kości, jak ja? Co byłoby, gdyby matki moich dzieci nie były Europejkami, ale należały do innych ras? Co byłoby, gdyby nie to, że prawie każdy Polak ma w sobie Żyda?

Odpowiedź mogę znaleźć tylko w historii. Nasz naród ma ją wyjątkowo skomplikowaną i trudną. Prawie sto pięćdziesiąt lat podległości trzem zaborcom, którzy chcieli nas pozbawić szacunku do siebie samych i kolejne pięćdziesiąt, w których chciano nas wyniszczyć biologicznie i odebrać nam prawo do własnych przekonań i wiary. Jedenaście pokoleń, z przerwą na jedno, urodzone w wolnym kraju, uczyło się nienawiści i wyboru, albo z nimi, albo nim przeciw. Zanik klas, koniec panów i poddaństwa, emancypacja, powszechny nacjonalizm i wojny, brak oświaty dokonały reszty. Jedynie Żydzi wciąż rozproszeni w diasporach, bez własnej ojczyzny, trzymali się z boku, pracując jednak wytrwale dla siebie i innych. Chcąc zachować tożsamość, w większości opierali się asymilacji, nawet za cenę pogromów wiedząc, że największy lęk wywołuje nieznane. Zaiste odważny naród.

Ponad połowę dorosłego życia spędziłem poza Polską. Chociaż nie odczułem prawie nigdy wyalienowania ze społeczeństwa w którym żyłem, nauczyłem się jednego. Najpierw ja, potem ja, dopiero na końcu naród, nawet narody. Mogę być Żydem. Chcę być Żydem!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s