Kategorie
Toksycznym Życie

Nie ma dobra, nie ma zła

Nie ma i nigdy nie było. Nie ma piekła, nie ma raju, są tylko fantazje, wywodzone z ludzkiej potrzeby porządkowania świata. Od kiedy przestaliśmy być tylko drapieżnymi małpami i z nieznanych powodów natura obdarzyła nas myślą, staramy się odciąć od naszej zwierzęcości. Z pozycji istot naczelnych, za które się uważamy, mamy nie tylko prawo oceniać niższe, lecz także zmusić je do posłuszeństwa, wykorzystać, pożreć. Oburzamy się równie mocno, gdy stado wilków atakuje pasące się owce, dla zdobycia pożywienia, jak i gdy jakaś grupa uważająca się za arcynaczelnych, dla zdobycia przewagi, bezwzględnie chce się pozbyć innej grupy, którą uważa za stojącą niżej w hierarchii ludzkiego bytu. Na zupełne szaleństwo może zakrawać fakt, że gorsi mogą stworzyć idee, którymi posłużą się lepsi, przyjmując i utożsamiając się z cechami wilczej watahy. Zwierzęta nie zabijają jednak ani dla przyjemności, ani z powodu wymyślonej racji, jak człowiek, robią to, bo mają za zadanie przeżyć. Nie szyją ze skór pobratymców odzienia lub abażurów, z ich włosów nie wyplatają swetrów, albo skarpet dla załóg wodzi podwodnych, bo nie posiadły takiej umiejętności. Robimy to tylko my, tylko my mamy taką wyobraźnię, nawet chorą.

Fundamentalne zasady, podstawy zdolności współżycia, którymi powinniśmy kierować się na co dzień, są dla każdego jasne. Niezależnie od języka i religii, etyki i filozofii. Jest tylko jedna zmienna, która może nas pozbawić rozumienia człowieczeństwa, które dopiero poznajemy. Jest nią podległość. Jest z nami krótko, kilka tysięcy lat, zrobiła jednak niezwykła karierę. Otwiera przestrzeń dla kwestionowania każdego zakazu, nakazu, moralnego lub nie. Podległość jest miejscem, gdzie spotyka się odpowiedzialność i wyparcie się każdej zasady, którą możemy się posłużyć, byleby nie móc i nie chcieć stanąć w miejscu, gdzie nie, znaczy tylko nie, gdzie dla tak, miejsca być nie może. Miejsce relatywizujące. Nie ma w nim zła, nie ma dobra. Nie ma przyczyny i jej skutku. Jest katalizator czynów, których nikt nie oceni, bo nikt za nie, będącym nie, nie odpowiada.

Podległość jest kluczem otwierającym wszystkie drzwi ludzkiej doli. Za nimi w długim korytarzu, z rzędem klamek i zamków, jest miejsce dla każdego uczucia, każdej podłości, marzenia i upadku. Wszystkich nadziei. Ludzkiego wszechświata potrzeby. Gdzie morderca jest szczęśliwym ojcem, gwałciciel przykładnym mężem, gdzie dla dobra można czynić zło, gdzie święty jest przegniłym jabłkiem ideologii.

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło?! Tak? Okazuje się, że tak i nie. Jedno obok drugiego? Niech mi Papieże, Dalajlamowie, Mahatmowie i Mandelowie dadzą spokój. Rzygam nimi. Rzygam tym. Hannah Arendt to poświecam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s