Kategorie
Toksycznym Życie

Nie tresuj

Powtarzałem to całymi latami. Nie dociera. Ze wszystkich znanych mi narodowości, tylko polskie kobiety, niezależnie od wieku, postanowiły zostać treserkami. Muszą się przypierdalać, nie mogą się powstrzymać, nie umieją inaczej. Z nieznanych powodów ich matki i babki przekazały im, chyba w genach, konieczność nieustannego upominania swoich partnerów; czemu to robisz, dlaczego tak, nie rób tego, idź tam, gdzie leziesz, wróć tu natychmiast, no chodźże, nie pij, nie obżeraj się, jesteś do niczego, z tobą tak zawsze… I tak w kółko, całymi dniami. Przy tym traktują swoich mężczyzn jak dzieci, większą wersję swoich synów, jeżeli dane było im ich urodzić.

Polka nie rozpoznaje niebezpieczeństwa, które czyha po każdym przypierunku. Pół biedy, gdy dzieje się to zaciszu domowym, które w Polsce oznacza szkołę cierpliwości. Prawdziwa akcja zaczyna się w miejscu publicznym, gdzie można będzie wykazać się w pełni, współzawodniczyć z innymi profesjonalistkami. Samochód. Napierdalająca baba, młoda, dojrzała, stara. Wkurwiony, milczący facet. Sklep, ulica. Podniesiony kobiecy głos. Czerwony, nie rumiany, wściekły facet. Autobus, tramwaj, pociąg. Władczy, upominający głos. Każdy facet już wie. Współczująco myśli: ma chłop przejebane. Jak dobrze, że jadę sam, moja by się też, zaraz pochwaliła swoim talentem i na wszelki wypadek patrzy bezmyślnie przed siebie, jakby jego połowica miała by się nagle, magicznie pojawić na sąsiednim siedzeniu.

Dzień po dniu z mężczyzn uchodzi uczucie. Nie taką Ankę, Agusię, Nelkę poznałem. Nie w takiej się zakochałem. Dlaczego ona się zmieniła? Przecież tyram jak wół, sprzątam, gotuję, zmywam, prasuję. Oddaję pieniądze, o wszystko pytam. Nie jestem idealny. Ona też. Z wiekiem staje się gruba, brzydnie frustracją. Seks staje się męką, nawet gdy jest lekarstwem na złości.

Polka zapomina, że są inne kobiety. Też być może mają wrodzonego wkurwa. Ale na swoich, nie obcych samców. Chętnie przygarną i wytresują nową ofiarę, jeżeli są wolne. Jeśli nie, przytulą mocniej, na chwilkę, na chwilę, dla przyjemności.

Dodając nieco otuchy, polscy mężczyźni potrafią także być wiecznie wkurwieni. Niekoniecznie z powodu złożonego charakteru swoich wybranek. Mają tak po prostu. Nic nie jest wystarczająco dobre. Jest nieciekawe, nudne i bez przyszłości. Narzekacze. Można odnieść wrażenie, że jest to wyraz narodowej dumy, w szowinistycznym wydaniu macho. Dla nas wszystko jest do dupy.

Oba przypadki są zaraźliwe. Wystarczy dłużej pobyć w naszym nadwiślańskim raju, aby prędzej czy później, w zależności od płci, odkryć w sobie zaczątki tych chorób. Zapadają na nie nawet obcokrajowcy. Najwięksi optymiści, prędzej czy później też z nami dostają pierdolca.

Może to się kiedyś zmieni? Było by cudownie. Uśmiechnięte panie i panowie. Umiarkowany optymizm. Chce się żyć! Co? Nie wolno pomarzyć?

2 odpowiedzi na “Nie tresuj”

Musiałeś bardzo źle trafić, albo zbyt mocno kochać, by dać się aż tak pozbadnąć.
Nie znajduję takich przykładów z „mojego świata”.. Nie tresura – partnerstwo, współpraca, współistnienie.. wspólne bycie i budowanie wspólnego szczęścia. Życie samo dostarcza wystarczających powodów do „walki”. My nie musimy wzajem sobie dokładać..

.. coś z tresurą kiedyś chyba pisałam, ale nie pamiętam..

Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s