Kategorie
Toksyczny Toksycznym Życie

Kłamać

Kłamałem. Nie kłamałem. Oszukiwałem? Mijałem się z prawdą. Byłem nieszczery. Nie mogłem powiedzieć prawdy, nie chciałem. Chroniłem, w tym ciebie i mnie. Zasłoniłem się kłamstwem. Po co ci prawda. Niczego nie zmieni. Mowa jest srebrem, milczenie złotem. Nic nie mów, nie skłamiesz. Że było, jest tak, albo że wcale nie.

Prawda to wyjątkowo paskudna idea. Skłamał bym, gdybym powiedział, że kieruje moim życiem. Równie mocno, gdybym twierdził, że tak nie jest. Znajduję się gdzieś pośrodku. Kłamię kiedy muszę, kiedy nie mam wyjścia, albo uważam, że prawda wyrządzi krzywdę większą niż kłamstwo. To mój dylemat odkąd pamiętam. Kłamać czy nie? Ale pisząc, jak teraz, mogę sobie pozwolić na szczerość. Parę razy mocno z tym przesadziłem.

Czy ojciec był pijany? To z nim się biłeś? Ukradłeś, czy on? Spałeś z nią (tutaj, z założenia pojawia się z kurwą, niezależnie kto pyta)? Czy on mnie zdradza? Ona ma wizę? Ile on godzin naprawdę pracował? Czy zdał ten egzamin? Zapłaciłeś rachunki (a z czego, ja pierdolę)? Czy, czy i czy. Tak, nie, nie wiem, milczę, unikam tematu.

Ktoś mnie ostatnio zapytał, czy mówię prawdę? Tak odpowiedziałem. Nie uwierzył. Dlaczego? Bo to niemożliwe. To się nie zdarza. Wymusiłem na sobie długie tłumaczenie. Przywołałem fakty, miejsce, czas. Nic to nie zmieniło. Nie chcesz, to nie wierz.

Przyłapanemu na kłamstwie trudno jest być wiarygodnym. Dużo upłynie wody w rzekach, zanim ktokolwiek mu uwierzy. Są jednak kłamcy z natury. Nie są w stanie nie kłamać. Wiedzą, że wszyscy o tym wiedzą, mimo to nie rezygnują. Ubarwiają sobie tym życie. Innym też.

Jako dziecku mówiono mi, że muszę mówić prawdę. Powtarzałem to samo moim. Nie jestem jednak pewny, czy pojmowały różnicę pomiędzy prawdą a kłamstwem? Nie mam na myśli fałszu, tego mam nadzieję, od dzieci nie wymaga nikt. Mają ogromną wyobraźnię. Uczą się świata zmyślając historie, równie łatwo jak kłamcy z natury. Nie karałem ich za to.

Co ze sztuką, wiarą, kulturą, prawem? Czyż one nie opierają się na nieprawdzie, braku dowodów? Fikcja literacka, pewność istnienia Boga, malarstwo, choćby religijne, fantastyka, mity, sądy? Czy to przypadkiem nie wynik, zdolności do negowania łatwo udowodnianego kłamstwa? Bez niego ziało by nudą. Można się z tym nie zgodzić?

Niech nikt nie myśli, że chwalę kłamstwo. Słyszałem jednak wiele razy zdanie: stoi w prawdzie lub na odwrót. W nieprawdzie. Pada ono z ust polityków, zza pulpitu w kościele (ambony wyszły z użycia, szkoda, brzmiało by to ładniej). To nowa figura retoryczna. Oznacza ona rację, mam rację, nie masz jej, z prawdą nie ma nic wspólnego. Mogę stać w prawdzie, a łgać jak najęty. Czemu nie mogę się na niej położyć, zawisnąć na niej, nawet odbyć z nią stosunku? Mógłbym spłodzić jako kłamca, półprawdy, półkłamstwa, prawdokłamstwa. Tak, czy nie? Chyba, że zupełnie nic z prawdy nie pojąłem? Jeżeli tak, to przepraszam. Mam już tak.

25 odpowiedzi na “Kłamać”

Podobno jest kilka rodzajów prawd 😉 ..półprawda, g*wno prawda i ..statystyka 😉
– * –
Myślę, że nawet najgorsza prawda jest lepsza niż najsłodsze kłamstwo. Okłamiesz raz i.. po zaufaniu. A bez zaufania związek nie ma przyszłości. Owszem, można wybaczyć i próbować od początku, ale ‚skaza” zostaje. Nikt nie jest ideałem, kłamstwa pogrążają..
Prawdziwy przyjaciel zaakceptuje Cię „całego”, z wadami i zaletami. Nie sztuka jest być z kimś, gdy jest pięknie, bez problemów. Jak szczerość to do bólu.

Polubione przez 2 ludzi

Jeśli w coś mocno wierzysz w danym momencie i dla Ciebie to jest prawdą.. to prawda na dany moment..
Nie jesteśmy przecież nieomylni i często stety/niestety przecież na błędach sie uczymy.. nieprwdaż?
Kłamstwo ma w sobie premedytację, świadomość kłamstwa.. wtedy jest kłamstwo, gdy robisz to świadomie. Nie liczy się argumentacja, bo po to by nie zranić, by kogoś uchronić (przed czym?!) Budowana iluzja, prędzej czy później pryska jak kolorowa bańka.. Gubią nas oczekiwania, nierealne oczekiwania i budowanie tej iluzji.
Owszem, trzeba marzyć ale realnie, wtedy rozczarowania są mniejsze

Polubienie

Zamknięty klasztor to b. poważna decyzja i świadczy o dużym poświęceniu (i miłości do ludzi i Boga).. Mógł mieć do myślenia 😉 Rozwiałaś mu wątpliwości?
Wiesz, niektóre zdarzenia, doświadczenia są dla innych nie do wyobrażenia, nie przeżyli niczego podobnego i nie potrafią zrozumieć/ogarnąć wg znanych im schematów. To rzeczywiście może być trudne do oswojenia, ale nie niemożliwe. Albo kochasz i akceptujesz całość ze wszystkim i probijesz zrozumieć albo będziesz ciągnąć ten ciężar przez całe życie.

Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s