Kategorie
Psychika Życie

Mojemu rodzeństwu

Powinienem mieć dwoje rodzeństwa. Urodzonych przede mną. Nie mam ich, matka zadecydowała inaczej, kiedyś były to łatwe decyzje, ale czuję jak krążą w moim ciele, macierzyście. Odkąd pamiętam, mam dziwne sny. Śni mi się mały chłopiec i dziewczynka. Czasami są już dorośli, nawet podstarzali. Jest więc jest nas troje, jednacy i oddzieleni. Gdyby nie moja babcia, nie było by i mnie. Może było by dobrze. To nie ode mnie zależało, nie od nas. Gdyby nie ja, nie pozostał by po nich ślad. Będąc dzieckiem widywałem ich na jawie. Bawili się ze mną. Nigdy nie byłem jedynakiem. Ukrywałem ich obecność.

Przychodzą do mnie, kiedy ich potrzebuję. Rozmawiam z nimi. Rozmawia z nimi, mój wewnętrzny ja. Nie zawsze są pobłażliwi. Raczej rozsądni i poukładani. Przestrzegają mnie. Nawet proszą i błagają. Chcieli, bym inaczej ułożył moje życie. Nigdy nie nadałem im imion. To Ona i On.

Są dni kiedy pozwalam im na wiele. Ona, nie ja, chodzi po sklepach z ciuchami. Zażenowany biorę z wieszaków damskie ubrania, jest wyższa ode mnie jak On, rozmiary są na mnie za duże. Tak jednak chce. Czerwony jak rak, zakładam je w przymierzalni. Ma dobry gust, chociaż muszę naciągać sukienki i bluzki, by wpasowały się w mój kształt. Nie mam biustu. To Ona doradzała moim dziewczynom i żonom. Dla niej chciałem zostać krawcem i nauczyłem się szyć.

On jest architektem. Dla niego godzinami chodzę po miastach, patrząc wysoko, aż po dachy i sklepienia, schodzę do piwnic, oglądam fundamenty i mierzę grubość murów. Zachwycił się Rzymem, pojechałem tam raz, specjalnie dla niego. Pozwalam prowadzić mu samochód. Jest dobrym kierowcą, lepszym niż ja. Jest bardzo podobny do naszego ojca. Ma błękitne oczy, owalną twarz. Piękny mężczyzna. Ojciec byłby dumny. Z niej też. Przypomina naszą matkę, z najlepszych czasów. Kochają moje dzieciaki, równie mocno jak ja. Patrzą na nie, przez moje oczy. Dotykają je moimi dłońmi.

Nie mówię o nich prawie nigdy. Wiem, że trudno zrozumieć taki przypadek. Nie mam rozdzielonej jaźni, nie przejmują nade mną kontroli. Nie zastępują mnie. Łóżku, spowiedzi, rozmowie. Nie podglądają, nie śledzą. Nie są natrętni i nie pojawiają się na zawołanie. Nie mogą żyć moim życiem, ja nie mogę być nimi. Nie są wymysłem. Są częścią. Dobrze, że są.

9 odpowiedzi na “Mojemu rodzeństwu”

Decyzję należy uszanować, każdy ma prawo wybrać to, co dla niego dobre. Matce także wiele Twoich wyborów i decyzji nie podoba się, ale nie stawia Cię pod murem…
Serdeczności zasyłam

Polubione przez 1 osoba

Czasem zmarli do nas przychodzą. Poprzez zwykłe puknięcie czy sen. Sama kiedyś w ten sposób odkryłam rodzinną tajemnice. Temat nigdy nie był poruszany a mimo tego pewnej nocy przyśnił mi się sen a w nim kobieta. Potem okazało się że moja babcia miał córkę która umarła zaraz po urodzeniu. Teraz wiem że we śnie to była własnie ona. Chciała żebym o niej wiedziała.

Polubione przez 1 osoba

Nie wiem czy to dusze? Widuję ich od zawsze. Wiem że mam w sobie ich komórki. Są trochę jakby pół przezroczyści. Niezupełnie realni. Żyję czasami jakby za troje. Kiedyś myślałem, że może to schizofrenia. Nic z tego. Przyzwyczaiłem się do nich.

Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s