Kategorie
Toksycznym Uczucia

Wiem?

Przeraziłem się dzisiaj. Bardziej niż w Alei Krwi. Sobą. Poznałem niepoznane, podglądane, gdzie granicą jest oczekiwanie, gdzie jest, gdzie nic, jest nic, jak jest, a nic to nic. Moja droga, powikłana. Moja Droga, bezimienna. Będę trzymał kciuki, do zbielenia kłykciów i iskrzenia paznokci. Do mojego, twojego, niczego, wszystkiego, do kilku słów, do ciebie, siebie, do migotania serc. Ja, niedobry, nienawistny, nieroztropny i zazdrosny, wewnętrzny. Na pokaz głaz. Ty. Ty to ty. Ty to Ta. Tylko Ty. Przepraszam. Chciałbym inaczej.

Gdy Miła, przecierałaś oczy w takt muzyki, robiąc gest, chciałem pod tobą trwać w nieskończoność. Śmiałem się. Poigrywałem, bylebyś była, była i była, będącą jak byt.

Topię się w tę noc, jak wosk, w lepkim pocie. Jak w dzień, gdy złamałem wszystkie przykazy. Tylko moim, dla Ciebie. Nie w złości. W czymś. To może być tak? Wypełniłem się, jak dopełnia się połączonych naczyń kres obojętności. Jest upalnie. Wtedy grudniowa była świąteczność. Chciałem ciebie, nie ich. Starali się. Ja już nie.

Mój płacz, Twoje nie wiedziałam. A skąd mogłem wiedzieć i ja? Minutami stały się godziny, latami sekundy, twardością ciężkość, miękkością stal. Odleciałem ptakiem uwolnionym, latawcem, który nie wie gdzie, niewidocznie, przebija chmur zwartość. Tak zobaczą go z dala. A mknie niezrażony.

Wielokrotnością staje się pewność. Poranną kawą, z Tobą w moim ręku, zdjęcia, telefon i miłość. Powtarzalnie. Gdy słyszę trel. Wiem. Czy wiem? Co wiem?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s