Kategorie
Toksyczny Toksycznym

Wkurwiłem się

Ja dla waszej przyjemności nie piszę. Wybijcie to sobie z głowy, przypadkowi czytacze. A liczba dotąd Was była, 63, sierpnia, trzeciego dnia. Piszę dla nich, upadłych, zranionych. Toksycznych, jak ja. Złamanych Aniołów. Diabłów wcielonych. Z walizkami pełnymi złych dni, trupów własnych siebie, cieni. Żyjących i odeszłych. Nie na kółkach, ale tych starych, ciągnionych, do Auschwitz-Birkenau. Gdzie zabili ukochaną siostrę dziadka, przyrodnią. W pierwszym transporcie. Z Truskawca, w gaz i piach. Bo miała depresję i była Polską, Übermensch? Bił jej duch lagami, po domu gównianym, bo dwór zapadły, zabrał Car. A matka jej była córką rabina. Mezalians to mało, za dużo na Młodą Polskę. Biała jak len. O czym nie wiedział nikt. Jakubowska. Trzy małżeństwa. Pięcioro rodziców, dzieci trzynastka. Łatwo było się zgubić.

Tak wam się wydaje, że każde słowo może być naszym ostatnim? Nie Legionami myśmy, zwyczajny, zaściankowy, podły, świński ród. Ruscy. Polaki, Litwini, Niemiaszki, Żydzi. LGBT. A niech żesz Was. Szlag i mosiądz. Jeden dziadkowy kuzyn Sturmbannführer. Zginął pod Mińskiem, Austriak, przepraszający. Drugi Enkawudzista z lampasami, pułkownik, nakazujący, a był szwoleżerem rokitańskim. Wiecie co to? Googlujcie. Nikt nie wie jak skończył?

Te komentarze? Co ja mam wam odpisać? Po to jest Dupa i mam to. Kurwami lekko rzucam. Kurew niemało. Taki jest ten, jebany świat. Nic o nas, bez nas. Nic o was bez was. Ani teraz, nie wówczas. Nie Kurwa Mać dla nas. Nas już nie ma. Rozpływamy się jak lód, w letnie miesiące. W tych małżeństwach, ze złotem, nie ich. Waszym, nam zabranym. Oszołamiające? Nie z soli. Tak? Nie. A może? Z różańcem na szyi i alejkum salam, bo mam Tatarów, w genach i powiekach?

Bo nam nie wolno pisać? Nie wolno nam wołać? Bo może chory? Ma gorączkę, bo stylizuje? Nie muszę. Wielu tak mówi, każdego dnia. Nie wywodami, z pierwszego pokolenia inteligenckiego cynizmu. Wyższości, nie grzeczności. A tego, Wam akurat brak.

Bo mi w mordę wolno? Ale nie Wam? Nie Poniński ja jestem, nie inny śmieć. Bo powolnym zniknij, zamilcz, nie będzie i mnie. Jak Was, Moi drodzy.

Po co ja się wysilam? Bo na ulicach bezdomnych, chcenia, nas nie dostrzeżesz. I tyle. I już. Kropka.

6 odpowiedzi na “Wkurwiłem się”

to chyby do mnie 😉 przypadkeim tu wpadlam, bo spodobalo ci sie zdjecie na moim blogu chyba i jakos zostalam… czytam i sie zastanawiam. nie wiem jak dlugo wytrzymam :)))))) ale juz nauczylam sie, ze twoje teksty to najpierw piana na powierzchni rosołu, a gdy sie ja przebrnie, zbierze, zaczyna smakowac na rosol. Moge sie mylic i na pewno sie myle ;))))) ale sobie jeszcze troche poczytam
Nie musisz odpowiadac ;)))))

PS. Nie zrozumialam co cie tak zdenerwowalo . Pa

Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s