Kategorie
Toksyczny Życie

Niepokojące wieści

Otrzymałem dzisiaj niepokojące wieści. Mój scenariusz jest za dobry, nie dość toksyczny. Jest o Bośni i moim w niej udziale. Otrzymałem trzy indeksy. Polska, Niemcy, Francja. Reżyseria, o której marzyłem. Ale to było kiedyś. Zrobiłem to z przekory. Złośliwie. Wysłałem. Każdej z szanownych komisji powiedziałem, mając to w niedotartej dupie, że w styczniu na ulicy spałem. Taki wierszyk. Ponury. Widzieliśmy się w warunkach TV. Teatralna reżyseria. Nie ekran. Z Niemcami rozmawiałem w kiblu, tym drugim, o którym pisałem. Z Polakami nad rzeką, dzielącą mój tymczasowy kraj i narkotyczną krainę Niderlandów. Francuzi chuja rozumieli ponad to, że jako katolik nie zgadzam się na Inkwizycję w sztuce. Cokolwiek to w ogóle znaczy. Byłem upalony z lekka. Tyle mniej więcej pamiętam. Twarzy francuskich było najwięcej. Tych etapów było po kilka? Ja nawety nie etapowo. To jak to tak? Dali mi za nic?

Nie no. Krytyka, krytyką. Dobry jest ten scenariusz. Porywa. Mnie samego też. Jest dobry. I pisałem go nocami, po pracy, nie intelektualnej. Też fakt.

I co teraz? Piszę z domu Margo, Gośki. Ekscytacja pełna. Zaraz dostanie sratystycznego orgazmu. Ona kocha Paryż. Zaraz dostanę torsji. Już wiem skąd jej ten akcent erotyczny. Wolałbym Berlin. A skurwysynów nie mogę znieść. Czyta te maile w kółko. Kiwa głową z zadowoleniem. Nie pomyliła się. Jednak mam więcej w sobie niż nic. Patrzy na mnie zza policzka. Kurwa mać. Ledwie na nogi stanąłem. Tak, i nie. Może nigdy się nie ugięły pode mną? Ugięły. Tak się cieszy za mnie, tak szczerzy tymi bielutkimi zębami, tymi cyckami jędrnymi mi skacze. A ja? Nie wiem. Wiem. Nie teraz. Teraz nie mogę. Przepraszam. Odsuń się. Wychodzę. Wytłumaczyłem. Idę do pracy. Kablanej, nieważnej, sranej. Muszę się pozastanawiać.

5 odpowiedzi na “Niepokojące wieści”

nie chcialam sie po prostu wymadrzac. czasem mam jakies mysli i sie nimi dziele. gdybam sobie.nie koniecznie sa trafne co do tekstu, ale do mysli ktora ten tekst albo inny otwiera w innym. i lubie czasem teksty takie „obce” mi jak twoje, a jednak gdzies pomiedzy slowami czasem bliskie. dziwne? czytam sobie i sie zastanawiam. i nie wiem dlaczego poczulam w tym tekscie, nie tylko w tym, u postaci , ktora opisujesz brak zaufania . i to czasem najbardziej do samego siebie. moze glupie, ale tak poczulam. i dlatego niewazne. bo to moje mysli. nie chce , nie lubie, gdy ktos mowi do mnie, kobieto,co ty wiesz ? ;))))))) bo ja wiem swoje i w swoim swiecie zyje. i albo ktos sprzedaje mi mysli , ktore wcale nie chca przekazac wszystkiego i daja mi pole dzialania 🙂 albo nie chca do konca byc uwolnione , albo nie sa szczere. mysli, slowa pisane poruszaja jakies nerwy, a interpretacja jest wynikiem wlasnych doswiadczen i emocji… powinna byc dowolna. bo rzeczywiscie co mozna mysles o czyms po strzepach slow. po kilku kartkach ksiazki itd…. nawet jezeli sie jest z Kims na codzien, czesto okazuje sie , ze to ktos inny. juz nie plyne ;))))) Postac Twoja Burzy sie, zlosci, walczy, poddaje, ma slabosci i sile, jest sama i nie jest sama …wieczny burzyciel i nie dlatego , ze nie wie jak uzyskac spokoj ,tylko raczej nie przepada za jego nuda. teatralnie tutaj ;))))))

Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s