Kategorie
Praca Psychika Religia Życie

Gambia

Stoję nad rzeką Gambią. Stałem nad Driną, Miliacką, nad Wjosą. Czy ja zawsze muszę pomagać muzułmanom? Ja, katolicki fundamentalista. Grzeszący i spowiadający się i robiący zawsze, to samo. Nie umiem nawracać. MAM TO W DUPIE. Tylko grzecznie tłumaczę. Nie ogniem i mieczem. Śmiechem. Łzami współczucia. To zawsze są jaja. Oni swoje, ja kompletnie nic.

Co z tymi rzekami? Wpatruję się w nie od zawsze. Mojego zawsze. Do kresu tak się będę wpatrywał. Mojego kresu. Pantha rhei. Πάντα ῥε. Nie mogłem zapamiętać cyrylicy, a greckiego alfabetu nauczyłem się kiedyś w jeden dzień. Byłem achajskim niewolnikiem w Rzymie, w którym nigdy się nie gubię? Wcześni chrześcijanie dopuszczali reikarnację. A potrafię w Krakowie. Moim, już nie moim, mieście. Jak w Londynie. Moim mieście. Na zawsze, pochowałem tam pierwszą córkę. Olgę. Islington and Saint Pantcras. W Kwaterze Niewiniątek. Czeka na mnie. Doczeka się. Kupiłem obok grób. Będziemy tam odpoczywać. Wygnany i wiecznie niedopieszczona. Mogę godzinami patrzeć na płynącą wodę. Nawet z kranu, pod strumień wkładając stopy. Bo Wodnik? Prawie Ryba. Ona znała tylko płodową. Nie poznała oddechu. Jej nie było dane. Choć modlitwą wtedy wydymałem Matkę Boską. W każdą dziurkę. Prawie się zesrałem z tego błagania o życie.

Ta Gambia to jest niezwykła. Grzeczna i trochę przypomina mi Polskę. Tamtą. Nie tą, za którą ciężko mi oddać nawet naskórek. Za ludzi nie oddam nic. Polskę, gdy byłem Polakiem. Nie kimś, kim nawet nigdy nie byłem. Białym. To nagrałem na telefonie. Reszta to bełkot. Lekki wstyd.

Charlie dał mi kawałek tutejszego chleba. Podpłomyk, najbliżej do smaku, który znam. Nie będzie Safari. Powiedziałem nie. Śpię w samochodzie. Oddam za hotel na jego szkołę. Jest kurwa naprawdę gorącą. Samochód max klimatyzacja. Ja się pocę, jak kurwiszcze w konfesjonale. Bandżul. Parę godzin i powrót. Musiałem przejechać kawał drogi. Zobaczyć katedrę, gdzie JP II zechciał się pojawić. Nie katedra, ledwie kościół. Polak? Aż im się pokazały idealne zęby. Jezu. To nie chyba tak miło być? Pamiętam Singapur i wilgoć. Tutaj jest upał suchy, od kilku, podobno, dni, wali z serca Afryki. Miało znad oceanu. To mały, naprawdę mały kraj. Ale zioło mają dobre. Na pewno nie zabraniał tego ich Allach. Nie zabrania mój Bóg. Palimy. Pytają czy przekłuwanie twarzy boli? Mnie boli serce. Z miłości. Miałem tu nie być sam. Boli. Tylko na czas kłucia. Potem zanika. Mam internet w telefonie. Słuchamy, co tylko chcemy. Przyszły kobiety. Nie. Wasz kolor? Znam. Posmakowałem. Chcesz? Ile masz lat? 15. Oj. Jestem duchowo zamężny.

Gdzie mnie znowu wyniosło? Tylko powiedziałem, że znam kogoś, kto tutaj mieszkał. Nieprawda, bo znam z opowieści, znam tylko kogoś, kto tu był. I może jeszcze będzie. I Belgia wysłała mnie na przeszpiegi. Też nieprawda, to był wybieg. Przyleciałem zobaczyć, czy interes kwitnie. Dla szkół, które będą jak oxfordy afrykańskich pustyń. Nie belgijskie firmy, przyjaźniejsze niż chińskie. Niemniej jednak, tylko dla profitu. Nie to czego ja chcę i chcą radni starszych. I mają rację. Tylko nie zdają sobie sprawy biedacy, że wszystko się zmieni. To już nie będą ich następne pokolenia. Chcą wiedzy. Madrości i przyszłości. Ja się martwię. To nie jest rozwinięta kultura. Japonia i inny shit. Rozjebią ich i rozrolują. Potem będą szukać tożsamości. W Islamie tego nie znajdą. Na emigracji nawet się nie poznają.

Ja w tym? Odpokutuję nawet drobne przewinienia. Katolicko i muzłumańsko. Z różańcami ich i moim. Nade wszystko, wali mnie jak. Kogo to kurwa naprawdę obchodzi? Jak ważne. Ważniejsze dla kogo. Dla tych dzieci tutaj? O tak!

2 odpowiedzi na “Gambia”

sposob patrzenia wielu ludzi jest ograniczony. czasem ze strachu, czasem z niewiedzy, a czasem z glupoty. czasem madry nie widzi a prosty patrzy prosto w oczy problemowi, aby ogarnac swiat trzeba ogarnac siebie samego i przestac myslec ze jest sie swiatem. starm sie .))))) ale to nie jst latwe. patrzac na to jak kruche jest nasze zycie….

Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s