Kategorie
Przyjemność Psychika

Na to czekam

Trzeźwieje mi umysł. Nie od procentów, od szaleństw, które i tak wiem, że popełnię ponownie. Te same i nie takie same. Bo przecież nie mogę przestać szukać nieznajdywanego. Które miałem i będę miał tuż, na wyciągnięcie ręki. Wystarczyły cztery dni, z wiatrem w uszach, pędzenie przed siebie, na granicy równowagi, z czasem na ruchomą kontemplację, po ciążącym mi skurwysyństwie, w obie strony, dociera, rodzi i przeciera się świadomość. Wielokrotnie i według tego samego scenariusza, przejebałem. Nic na to nie poradzę. Za dużo, zawsze chcę i zbyt niecierpliwie.

Z niechęcią przyznaję się, że uczuciowo zbliżam się do letniości. Zimny raczej nigdy się nie stanę. Kilka razy sparzony, wiele razy podkładający ogień, nie dla ogrzania, dla fanaberii, nawet takiej okrutnej, staję się ostrożny. Nie lubię odpowiedzialności za moje i kogoś urażenie. Muszę być taki, nie raniąc, a tymczasem wolałbym się palić, nie tlić, jak popiół na wrześniowym ściernisku.

Jesień to wpływa na mnie? Ależ ja ją lubię najbardziej z pór roku. W zimie mi za zimo, latem za letnio, wiosną chlapa. Gdyby nie szarpiące wrzody, z których nie sposób się wyleczyć, jesień mogłaby dla mnie trwać wiecznie. Kolorami, grzybem, swetrem, owocami, seksem bez ślizgania się w lepkim pocie, gdy obejmują się komórki ocierającej się skóry o skórę.

Dojechał do nas nowy. Niegłupi, miły, grzeczny, ułożony. Zazdroszczę mu. Potrafi szukać namiętności w sieci. Nie tej oglądanej, która przypomina film o pracy tłoków silnika, ale umawianej na Badoo. Zazdroszczę, bo jak tak nie umiem. Brak człowieka odbiera mi radość poznawania. Pierwszych oddechów usta, wprost ust, gdy wiem. Wpatrywał się w ekran, jak ja z przymusu, on chętnie. Już mieli równoczesny orgazm. Gdy ja się męczę, stygnący. Wciąż się z tego cieszę, że nie odpuszczam, przedtem łzawo, potem, proszę, nie, tylko z przyzwyczajenia.

Oczekuję wybawienia, jak najszybszego. Tego sobie Najwyższy życzę. Już odbyłem karę, odpuść, mi poczucie winy i uczucie, które już dawno powinno umrzeć. Czekam na to.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s