Kategorie
Przyjemność Życie

Okno w niebie

Dzisiaj napiszę inaczej. Dzieje się coś. Prawem mojego wyboru. Mała iskra. Nie dmucham na nią, podtrzymuję, celowo. Problematyczna iskra, przekornie niestygnąca. Znowu obserwuję z dystansu czasu i nie mam tego sobie za Złe. Gdzieś się minęliśmy. Do nierozpoznania. Iskra i nieistotne we mnie rozbudzenie. Tym razem przeproszę Margo. To się nie stanie, czy stanie się Inne? Może. Wiem, że bardzo bym chciał. Ocieplam się gwałtownie, znowu zagoreję? Czy to będzie? Spalę się tym razem? Czy zapalę świat? Trzymam Odkupiciela za różaniec, sznur. Niech mnie nim zwiąże i nie pozwoli się oddalić. Albo niech każe uciekać, rozcinając węzeł, supłający się w dziwny, niezrozumiały sposób. Przeproszę Afrodytę. Pożegnam Eurydyki. Powiem. Cześć. Demeter. Magdaleno.

Iskrę nazwałem Odą. Iskra nie lubi nazwiska. Ja tak. Horacy mnie zauroczył na zawsze. I Seneka i Aureliusz. Ody są najpiękniejsze. Oda nie lubi Tej. Ta zabrała mnie Iskrę. Tej nie ma, jakby nigdy nie było. Ta odebrała mnie Iskrze? Oda była, nagle to odkryłem. Jakby walnął we mnie z błękitu grom. Otwarło się okno w niebie? Chmurnym? Nad nim słońce.

Oda pisze, nie wiem jeszcze. Jak. Nie to samo. Ważne jest pisanie. Mój imiennik przypomniał mi o oku i kwadransie przed ekranem. Nie wie że nie oko, lecz Oko. Które osłabło. Bo się biłem, za pedała, nie geja. Gej by został, pedał uciekł. A ja musiałem. Nie przejdę obojętnie. Musiałem się wdać. Muszę pisać.

Czekam. Czekam i czekam. Każde czekanie jest inne. Poczekam. Trzy z wielu znaczeń. Kolor. Jest kolor. Nie zawsze czerń i biel.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s