Kategorie
Spokojnie Uczucia

Cały ty, kurwa

Żle się to czyta. Pokrojone i ocenzurowane.

Jedyne co mi przyszło do głowy, to motłoch. Piliśmy, ja pierwszy raz od miesiąca, większość chyba wcale nie trzeźwiała. Graliśmy w bilard i pingla, w szpitalnej kiedyś kaplicy, gdzie na ścianie, za ołtarzem stoi oparty krzyż. Nielegalne party. Było nas co najmniej sto osób. Polacy, Czesi, Ukraińcy, Hiszpanie, Portugalczycy, Rumuni, Słowacy, nawet Włosi i Belgowie. Pijana pijaczka, z pokoju obok, przyniosła szachy, grała doskonale. Myślała. W tym stanie ogrywała, mniej więcej jak ja, wbijałem bile w dołki. Nie celując, wygrywałem. Zniszczona. Na pewno kiedyś inteligentna. Nawet na swój sposób ładna. Obściskiwała draba, z którym mieszka od paru dni. Kocham cię. Podsłuchałem. Już? Jutro przenosi się do niego, z Holandii. Muzyka? Moja żono, kocham cię! Disco Polo, czy weselna muzyka? Waliło z poklejonego czarną taśmą, wielkiego głośnika, należącego do kolesia z pustymi oczami, połączonego z telefonem, niewidzialnym bluetoothem. Nigdy tego nie słyszałem. Brzmiało źle. Wybrzmiewało skrzekliwie. Miałem tańczyć. Tańcz ze mną, mówiła mi jakaś dziewczyna, ładnym angielskim w chwili ciszy i obejmowała moje plecy. Czułem ciepło, dłonie na ramionach, wtuloną głowę, twarde piersi. Wygodnie się ułożyła, pomyślałem, przyjemnie. Szkoda, że to nie ktoś inny. Pocałunek w szyję, namiętnie długi. Wessała mi się w kolczyk na karku. Zamarłem. Przecież nie będę się wyrywał. Nie poruszyłem się. Nie umiem, odpowiedziałem, jestem żonaty, skłamałem przekrzykując, twoje oczy zielone. Mnie to nie przeszkadza, usłyszałem w prawym uchu, podobasz mi się. Też mam kolczyki, w łechtaczce i pępku. I mam zabawki. Przyjaciółka pojechała do domu, chodź ze mną na górę! Mnie przeszkadza, musiałem powtórzyć, krzycząc kilkakrotnie. Odkleiła się wreszcie. Bardzo powoli. Nie wiem która to, nie odwróciłem się. Odetchnąłem. Ulga.

Przyszedł, do mnie mój znajomy imiennik, który wie o mnie za dużo, kręcił głową. Widziałem, z daleka, był wściekły. Zwariowałeś, zapytał? Bo co? Wyciągnął mnie na korytarz, za łokieć. Zostaw mnie kurwa, to boli. Zaraz zaboli, jak ci złamię nos. Wiem że był bokserem, nie chciałem się przekonywać, czy mówi poważnie. Co ty odpierdalasz? Sapał i szarpał za koszulę. Był pijany. Ta Słowaczka chodziła za tobą, krok w krok. Ty nic. Stoisz jak posąg. Podobno już się odkochałeś? Belgijki nie chcesz, menadżerki z tej twojej knajpy nie chcesz, ostatnio spotkałeś tam zajebistą laskę, nie chcesz, zjebałeś to, w dodatku specjalnie. Bo ma na imię jak twoja matka? Po co brałeś od niej numer telefonu? Wiem, że cię to gryzie. Nawet słowa o niej nie powiedziałeś, cały miesiąc. Poleciałeś do niej, do Wrocławia i nawet jej nie spotkałeś. W ogóle już nie śpisz. Przecież ja to widzę. Architektce na ostatniej budowie powiedziałeś, że jesteś gejem. Dziewczynie ze sklepu tak samo. Siostrze mojego kumpla kazałeś zabrać rękę, bo ci ją położyła na udzie. Aż podskoczyła, czerwona jak rak. Trzeba było z nimi nie rozmawiać. Nie patrzeć, nie okazywać zainteresowania. Albo za młode, albo za stare. Nie chcesz Polek, nie chcesz nie Polek. Jak pijesz to ci przeszkadza, że ktoś nie pije. Nie pijesz, ktoś pije za dużo. Tylko powtarzasz, że nie chcesz nikomu robić krzywdy i chcesz być sam. Robisz krzywdę sobie. Dlaczego się nie przyznasz, że jesteś dobry? Myślisz, że nie wiem, że pomagasz bezdomnej murzynce? Widziałem jak zanosisz jej jedzenie i dajesz kasę. Pytam jeszcze raz. Odkochałeś się, czy nie? Nie wiem, odpowiedziałem. Nawet, czy byłem zakochany. Nie chcę być sam. Chcę? Chciałbym mieć wszystko wspólne jak ty, z twoją z żoną, nie mieć tajemnic, jakichś głupich tabu. Zamilkłem. Na dobre. Cały ty, kurwa. Wydarł się na mnie. Potrafisz napierdalać jak nie potrzeba, jak potrzeba cisza. Nie pójdziesz z tą Słowaczką? Nie. Wolisz walić konia? Nie odczuwam potrzeby. Sam sobie zwal. Poszedł. Ja też, na długi spacer. Bezmyślny, bezsłowaczny. Bez czegokolwiek i kogokolwiek. Tylko z normalną muzyką, w obu uszach. Wróciłem rano.

3 odpowiedzi na “Cały ty, kurwa”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s