Kategorie
Spokojnie Życie

Anioł

Co za dzień. Przedłużył mi się weekend. Zrobiły się mini wakacje. Wreszcie poszedłem na rolki. Półtora miesiąca przerwy. Wczoraj były konie, poobijałem dupę i musiałem się prostować, ale na dupę mam ochraniacze, na garba kupiłem korektor postawy. Wyciągnęła mnie Margo, którą nazywam już jej imieniem. Wyrwało mi się przy jej ojcu. Zrobił wielkie oczy. Zapytał czy jesteśmy wreszcie parą? Chyba go rozczarowałem. Zaprzyjaźniamy się, tylko tyle. Nie będziemy. Dziwnie się rozmawia o takich sprawach, z facetem w tym samym wieku co ja. Margo straciła matkę w dzieciństwie. Wychowywał ją i jej siostrę. Zawsze sam. Wiedzą o sobie wszystko. Zazdroszczę. Są inni, zupełnie inni niż ja. Wydawało mi się, że jestem nowoczesny. Okazuję się być staroświecki.

Kilka dni minęło odkąd się obudziłem. Stało się. Pomiędzy nocą i jawą śnię. Źle. Dobrze? Nie boję się, że znowu zasnę, ale intensywność jest przytłaczająca. Myśli przestały się lać, stały się wodospadem. Mam jednak Anioła, którego nie znam. Znam tylko imię anielskie. Uczy mnie o mnie i o sobie. Anioła się obawiam. Nie mam takiej wiary, nie mam takiej siły. Nie mam nic, co mogę dać w zamian. Anioł uczy mnie pokory. Wiem, że nie jest idealny, ale jest o tyle bliżej Boga, o ile ja jestem od Niego oddalony. Przypomina mi o Nim. Jest jak z wiersza Rilkego, zwiastuje. Anioł jest ziemski, z krwi i kości, fizyczny, dosłownie i dorozumianie, mimo to jest skrzydlaty. Wznosi się ponad skrzeczenie świata. Opowiada mi co słychać na Górze i o widoku, którego nigdy nie poznam. Uspokaja i życzy. Moja kontemplacja jest inna. Przy Aniele stoi Syn, który zawsze jest dla mnie tylko człowieczy. Przy mnie nie stoi nikt. Czasem pojawia się Ojciec, wyciągający rękę, i Duch, który oświetla mi drogę powrotną, gdy już potykam się na manowcach. Przebłysk Geniuszu i znika. Anioła Ktoś prowadzi, prostuje ścieżki, nie każe doświadczać, czego można było uniknąć. Znowu zazdroszczę.

14 odpowiedzi na “Anioł”

Jestes pewien, ze Aniola ktoś prowadzi, tak, byc moze wie dokad zmierza, ale ktos prostuje ścieżki, nie każe mu doświadczać – nie. To nie jest tak.

Polubienie

Czyli bolu nie trzeba przeżywać jezeli odczuwanie jednostki jest na tyle empatyczne ze przenika i przez to czuje przezywa, cierpi . Rozumie bez doświadczenia na samym sobie … nie musi jest wyżej..
🤣 Nie słuchaj mnie. Ok. Nie karze i juz. PA

Polubione przez 1 osoba

Jakie PA? Przycisnąć wyslij i już. Nie nie nie. Nie tak łatwo. Anioł przezywa ból, ale nie taki, który nie jest mu potrzebny. Doświadcza na samym sobie. Zapewniam Cię. Przeczytaj jeśli masz czas jeszcze raz, zobacz przeciwstawieństwa. To jest wciąż proza.

Polubienie

Daj się ponieść.. zaufaj, pozwól sobie, pozwól jej.. Ktoś mi kiedyś powiedział, że granice są w nas. (złe doświadczenia budują w nas mur, znieczulają, odgradzają na bezpieczną odległość). Masz tyle na ile sobie pozwolisz.
Przebudziłeś się.. to dobrze. Tli się jakiś cel.. masz cel, cele.. Poczułeś rękę (?) anioła.. Teraz tylko mów co chcesz a on bedzie spełniał 😉 (widziałeś tamten post o aniele? tu est https://wp.me/p4vu1t-1jT)
Jest w Tobie tyle dobra.. Może dasz kiedyś Margo przeczytać to wszystko co tu jest.. zrozumie Cię lepiej. To byłby dobry wstęp to prawdziwego „poznania” i zrozumienia. Coś prawdziwego wymaga prawdy, szczerości.. czasem do bólu, zaufania. To fundament, podstawa podstaw. Prawdziwe przetrzyma.
A przeszłość trzeba zostawić za sobą, grubo odzielić, by nie6 niszczyła teraźniejszości a przez to i przyszłości. Wybaczyć sobie i innym i żyć.. tak jak się marzy.. osiągnąć swoją oazę spokoju..

😉 hehe i znów poechałam po bandzie ;P

Polubione przez 1 osoba

Pisałem odpowiedź. Coś sie zwiesiło i dobrze. Napiszę inaczej. Zrzucę bomby. Anioł też jest kobietą. Ale rodzaju, którego nie znam. Anioł nie ma nic wspólnego z Margo. Ale ma wiele z Tą i Tamtą. Przypomniał mi dlaczego wybrałem czas samotności i czekania, nie mogłem wybrać Tamtej, nie wyrzekająć sie Tej. Tej sie nie wyrzekłem, przelał się czas. Tamtej nie mogłem wybrać, bo mogła sprawić, że znielubiłbym Tą, czym zrobił bym coś wbrew sobie. Anioł mi przypomniał czym jest szczerość i zaufanie, (nie jest to wojna). Nie doceniła go Ta, Tamta, Żadna. Anioł mnie nie uspakają. Anioł mi przypomina, nie to co chciałem zapomnieć, ale to co zapomniałem. Dobry nie jestem. Na dobro trzeba ciężko pracować. Ja zapracowałem na zło.

Polubienie

Najgorsze być pomiędzy.. rozdarcie i potrzask.. jak nie zrobisz.. źle.
Dylematy.. trudne wybory, po dokonaniu których zawsze jest „kac”..
Dobry, dobro.. pojęcie względne.. Czasem bez zła nie ma dobra 😦 Nie miałeś słodko i lekko.. ale to przeszłość. Nie zapracowałeś na zło, tylko z nim się zmagałeś, walczyłeś. Nawet jeśli było inaczej.. teraz jest teraz.. Teraz pracujesz mocno na dobro..Na pewne rzeczy, które nas spotykają nie mamy wpływu. Nikt nie jest idealny. Długo zamierzasz ten bagaż dźwigać?
[…]

Polubienie

Odpowiedz na Toksyczny Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s