Kategorie
Bez kategorycznie Uczucia

Dla Ciebie

Wiesz? Zupełnie nieznana mi. Miałaś rację. Nie należy udawać. Ale udawanie nie zawsze jest kłamliwe. W udawaniu jest dużo szczerości. Wystarczy zobaczyć je odwrócone, jak w lustrzanym odbiciu i ukarze się prawda, przynajmniej jej część, nie zamaskowana. Część najważniejsza. Ukrywana. Dla Ciebie. Jot. We mgle.

Myślę czasem o Tobie. Radości spotkania i szybkim zatarciu chęci. Naszych. Ty na swój sposób, ja moją metodą. Nie jestem pewien, czy nie tak to mało być. Jeżeli nie tak, nie wiem dlaczego nic się nie stało. Chociaż nic z niczego się nie bierze. Jest przyczyna, jest działanie i ich skutek. Nienadaremnie tak ułożony jest świat, którego zasad nie sposób rozwikłać. Tylko dać im się ponieść.

Przeczytałem raz jeszcze naszą wymianę zdań. Potem ją wyrzuciłem. Na zawsze. Nie chcę do niej wracać. Nie jest mi ona potrzebna, by pamięć o Tobie mogła odżyć, przeżyć. Nie musi żyć, nie musi przestać. Nie muszę i Ty nie musisz pamiętać. Zachwyciłem się Twoim uśmiechem. Kilkoma słowami, które pozwoliłem Ci wypowiedzieć, zanim zagłuszyłem dalszy ich ciąg. Intuicyjnie. Spotkaliśmy się za wcześnie, za późno. Oddałem w depozyt moje serce na jakiś czas. Gdybym spotkał Cię zanim, może oddał bym je Tobie. Nie mogę oddać czegoś, co nie należy chwilowo do mnie, nawet gdybym chciał. Nie o wierność komuś tu chodzi, ale własną, uczciwą, ten pierwszy raz. Gdybym spotkał Cię po, nawet byś o tym nie wiedziała. Pierwszy raz zmienia wszystko. Mnie i otaczający nas bezkres.

W noc, zanim, gdy ostatecznie pożegnałem się z Tobą, by to zrobić musiałem polec, leżąc jak śmieć, okazałem się nie tylko tym, za kogo mnie masz. Dałem więcej, niż dałem kiedykolwiek dotychczas. Dla tych, którzy nie napiszą, tego co ja piszę i Ty, bez pomocy upadku, który znam i szanuję. Kto nigdy nie upadł, nie pozna zdolności do powstania.

Napiszę do Ciebie jeszcze dwukrotnie. Upewniając się, że pożegnanie nie jest ostateczne. Jeżeli tak będzie, napiszę do siebie. Dla siebie, mając Cię w myślach i wolnym sercu.

14 odpowiedzi na “Dla Ciebie”

i znow nie rozumiem ;))) szczerosc udawania. Rozumiem. Szczerze udaje , a potem trudno pokazac prawde.
Nie rozumiem tylko dlaczego nigdy nie pasuje. Albo jest za pozno, albo za wczesnie. Trzeba miec odwage przerwac cos, aby nareszcie dac miejsce tej prawidlowej decyzji. A moze strach , ze i to bedzie niczym … taka zabawa. Ale nigdy z pewnoscia wyboru,z drzeniem serca, az do grobowej deski.

Polubione przez 1 osoba

Niewidko. Czego nie rozumiesz? Nie każdy musi od razu wywalić kawe na ławę. W dodatku, gdy nie jest do tego przekonany. Nie jest to może zabawa, ale liczenie, że ktoś się musi sie zorientować, że coś nie gra i zapytać. Mam sporo odwagi. Kończy się rok samego przerywania. Koniec tosycznego związku, koniec tosycznej matki i rodziny, koniec z udawaniem, że wszystko jest cacy i Tosyczny zgodzi się na wszystko. Katorga psychoterapii, której bałem się chyba najbardziej ze wstydu, że mogę jej potrzebować. Taka łata świra na całe życie. A teraz mam w dupie co sobie ktokolwiek pomyśli. Strach jest zawsze. Rozczarowań była masa. Co do pewności wyboru. A jeżeli ma się za dużo tych wyborów i jest się zbyt wiele razy wybierany. Pojawia się spora niechęć do próbowania czegokolwiek. Chciałbym do tej deski. Serce mam czasami drżące. Wciąż nie jest całkiem spokojne. Nie wiem co z tymi grobami? Ostatnio słyszę tyle o śmierci od ludzi w wieku od naście do kilkadziesiąt, że zaczynam sie zastanawiać, czy to aby nie ta oszukiwana pandemia wali ludziom na głowy?

Polubione przez 1 osoba

…”Nie każdy musi od razu wywalić kawe na ławę”… ;))))) To akurat wiem!!! Tylko nie rozumiem dlaczego ktos godzi sie na zycie toksyczne, dlaczego nie mowi nie… teraz ,ale napisales wiecej i juz wszystko sie uklada.
…”W dodatku, gdy nie jest do tego przekonany”… dziekuje za prawde- To dar z nieba gdy mamy pewnosc :)))

…”ze wstydu”.. to juz nie te czasy, ze trzeba sie wstydzic, wszyscy sobie powinni zrobic terapie. Troche prawdy o sobie niektorym by nie zaszkodzilo! Byloby lepiej.
…”wiele razy wybierany” nie daj sie wybierac, wyboru dokonujemy sami, czyz nie?

…”ta oszukiwana pandemia”… oooo tez masz swoja teorie spiskowa ?

Polubione przez 1 osoba

Teorię spiskową to za dużo powiedziane. Ale ponieważ pomagam różnym fundacjom, także w Afryce, mam rozeznanie o chorobach śmiertelnych. Ta pandemia to największy dotychczasowy przekręt w tym wieku. Na toksyczne życie trzeba się zgodzić czasami, aby pozostać sobą, nie gnać w przepaść jak reszta baranów. Wolałby wybierać, w sumie wybieram, z nadziei.

Polubienie

Czyli przekręt, ale dlaczego? Chodzi o pieniądze i wladze , jak zawsze ?
Jeżeli toksycznosc w tym celu to i ja mam jej troche 🤣
A wybor choc niełatwy ,dobrze go mieć, choć to tez iluzja 😉🙃

Polubione przez 1 osoba

Rozumiem więcej niż myślisz… mam jeszcze problem z twoim samouwielbieniem, ale to chyba terapeutyczne 😉
I napisz o swojej teorii. Jestem ciekawa

Polubione przez 1 osoba

Chyba się nie obraziłeś. Trochę mnie już znasz. To znaczy niewidke. Nie chce nikogo skrzywdzić. Widzę co piszesz I widze ze jest Ci ważne aby każdy zrozumiałal ze jestes super i jestes wrażliwy i ze chronisz się za toksycznością. Piszac to myslalam ze tak naprawdę nie musimy nikomu nic udowadniać jezeli jestesmy zadowoleni z samych siebie. Co innego gdy właśnie samych siebie musimy przekonywać.

Nooooo. Nie wchodźmy na te tory. Jestesmy pozytywnie neutralni akceptujący i chcacy zrozumieć.

Juz dobrze ?

Polubione przez 1 osoba

Ja nie bardzo umiem się obrażać. Umiem się wdupcyć. Odwrócić się plecami i po jakimś czasie zapomnieć. Tu nie ma powodu. Oczywiście, że Cię nie znam. Nawet jako Niewidkę. Jesteś bardziej anonimowa niż ja. Interpretacja słów jest łatwiejsza, niż alegoria obrazu, a gdy jest to fotografia, ty trudniej. Oczywiście, że rozumiesz, ale tylko to co wybieracz do zrozumienia. To co piszę nie jest z dupy. Nie jestem super. Nie mam sobie nic z samouwielbienia. Moja wrażliwość jest trochę za wrażliwa, ale nie jest tak zawsze. Bywam zimny i obcesowy. Nie darzę siebie szczególnie mocną miłością. Co nie znaczy, że mam pozwolić sobie robić krzywdę, bez końca. Nie muszę się przekonywać. Jako katol wiem, że złamałem wszystkie przykazania i to wielokrotnie. Nie mam pewności, czy nie zrobię tego ponownie. Jeżeli nie, to z wyboru, nie dlatego, że tak należy. Jeżeli jesteś pozytywnie akceptująca to się zgadzam, nawet na połajanki, wczepione gdzieś, na zgodę. Zawsze jest dobrze.

Polubienie

wiem , ze nie znasz. Jestem pozytywnie nakrecona. I albo jestem, bo ciekawie, bo inaczej, bo interesujaco, albo budujaco, ku prawdzie, ku znalezieniu wyjscia Ale nigdy by szukac dziury w calym, podwazac wytykac, sprowadzac na ziemie ;/to nie moj swiat. Jestem ponad. Nie mam takiej potrzeby. Trzymaj sie

Polubione przez 1 osoba

Odpowiedz na Niewidka Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s