Kategorie
Przyjemność Religia

Dobrze, po prostu

Jestem katolikiem. Zawsze nim byłem, ale nie była to religia pierwszego wyboru. Nie miałem go, urodziłem się w katolickiej rodzinie. Musiałem dojrzeć do uznania, że nim jestem. Bardziej przemawiał do mnie Buddyzm, Islam, Hinduizm, szkoły filozofii klasycznej, porwała mnie metafizyka Krishnamurtiego, spełnionego etyka, niedoszłego nauczyciela świata, który zawsze bronił się przed uznaniem go za takiego. Chrystus wydawał mi się nieprzystępny oczekiwaniami przyjęcia wszystkich jego nauk. Irytowały mnie jego słowa, potwierdzające, że jest i Mesjaszem i synem jedynego, trudnego do pojęcia, talmudycznego Boga, który aby wiarę bardziej skomplikować, wysłał dodatkowo niezidentyfikowanego Ducha. Katolicyzm był dla mnie obcy, żywy dowód arogancji barbarzyńskich potomków tych, którzy zniszczyli mój wyidealizowany, antyczny świat humanizmu. Kościół był dla mnie szyderstwem z Chrześcijaństwa, sektą szaleńców, walczącą z innymi sektami, nie mniej obłąkanymi, w niekończącym się sporze o nieistotne racje, odmawiającym wiernym prawa do interpretacji pism pozostawionych, jeżeli rozumieć to wprost, przez Boga, w przyjętej przez Niego, ludzkiej postaci. Religii zawsze nieszczęśliwych i niezadowolonych z siebie. Nudnych.

Buddyzm mnie zmęczył. Jego tybetańska forma (przepraszam podążających tą ścieżką, także znajomych Tybetańczyków, z którymi wiele razy protestowałem pod Ambasadą Chin w Londynie i nadal jesteśmy w kontakcie), najlepiej mi znana, z młynkami modlitewnymi i niejasną kosmologią, którą można nagiąć do oczekiwań każdego, okazała się nie do przyjęcia na dłuższy czas. Dalaj Lama z przyklejonym, infantylnym uśmiechem, nigdy nie odpowiadający wprost na pytania, wydał mi się równie niedorzeczny jak następujący po sobie, dobrotliwi Papierze. I on i oni, elekcyjni władcy absolutni. Islam mnie przeraził. Słuchając monologów imamów, miałem często ochotę uciec z meczetu. Po wielokrotnym przeczytaniu Koranu, przestałem mieć złudzenia, logika nauk była jego zaprzeczeniem, nienawiść do Żydów i Chrześcijan prawie nie ukrywana, seksizm tak oczywisty, że ograniczenie kobiet do posługi zakonnej, okazało się ideałem emancypacji (na szczęcie nie dotyczy to wszystkich muzułmanów). Przez Hinduizm się prześlizgnąłem. Pozostała mi po nim głęboka niechęć do determinizmu, ale także umiejętność medytacji, pomagająca się wyłączyć i głębiej modlić. Mahabharatę i Ramajanę wymęczyłem, było jednak warto. Niedościgniona poezja. Wstydź się Homer, wstydź. Stoicyzm na zawsze będzie dla mnie kluczem do zrozumienia złożoności ludzkich wyborów. Krishnamurti nie przestaje mnie zadziwiać celnością przemyśleń, chociaż trudno mi się zgodzić ze wszystkim co przekazał. W okrężnej drodze do Chrześcijaństwa poznałem jednak wielu niezwykłych ludzi, którym zawdzięczam tolerancję i otwartość, bez których nie byłbym jakim się stałem.

Nawrócenie nie jest właściwym słowem na określenie stanu w jakim się znajduję. Powróciłem z dalekiej wyspy na archipelagu czekających, rzadko nawiedzanych. Od jakiegoś czasu prowadzę codzienną rozmowę z Aniołem. Nie modlę się do niego. Modlę się za niego. Nie jest to niematerialna postać. Tak nazywam człowieka, kobietę, żyjącą, oddychającą, czującą, wrażliwą, trochę doskonałą, trochę nie. Ma anielskie imię. Anioł pomógł mi zdobyć się na odwagę i wsiąść do łodzi, którą dopłynąłem z wygnania, do celu, który powoli poznaję. Przekonał mnie, że chociaż nasza wiara jest jedna, nikt nie musi wierzyć dokładnie tak samo i nie ma w tym nic, co może mnie wstrzymać w byciu lepszym, choć trochę, każdego dnia. Anioł nie jest nudny i nieszczęśliwy. Jest interesujący, myślący. Cierpliwy. Zabawny. Uczy mnie jak akceptować niepowodzenia i do kogo się zwrócić o pomoc, konsekwentnie. Przebaczać sobie i działać. Biblia przestała parzyć. Przybycie Anioła zamknęło rozdział poszukiwań w moim nienormalnie intensywnym życiu. Bycie katolikiem przestało być ciężarem, staje się naturalne, oczywiste. Nic nie waży. Jest częścią mnie. I jest mi z tym dobrze, po prostu.

7 odpowiedzi na “Dobrze, po prostu”

Odpowiedz na JagaToja Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s