Kategorie
Bez kategorii Bez kategorycznie

Dziewczyna z łydką grubszą niż moje udo

Zachwyciłem się. Śmiałem, jak dawno się nie śmiałem. Rozumieliśmy się jak, powinno się rozumieć. Łzy ze śmiechu, cała ich twarz. Cała twarz uśmiechu. Do kaszlu, wywołanego brakiem oddechu. Zaraźliwego.

Zmieniłem się tak bardzo, czy zmiany następują zupełnie niezależnie? Dziewczyna z łydką grubszą niż moje udo. Z zapachem nieperfumowanego potu. Prawdopodobnie cukier. Nie zapytam. Nie umiem być bezpośrednio niegrzeczny. Wcale mi to nie przeszkadzało. Ten zapach. Było w zamian tak wiele. Ona wie. Ja wiem.

Czy tak mogą kochać kobiety? Mimo wszystko? Odkrywam w sobie kobiece cechy, głębsze niż te, o których wiedziałem? Jeżeli tak, to mogę okazać się wpół kobietą. Nie zakocham się, ale zachwyt noszę od tylu dni, że już wiem, że nie przeminie.

Wsłuchiwałem się w głos. Niewiele poznałem nowych ostatnio. Głos jest jak pismo. Kiedy słucham zamykam oczy, nie mogąc, oczy odwracam. Głos ma rytm, faluje, płynie. Jak zdania. Czytam i zamykam oczy. Czuję zdania pisane, pozostawione i te poprawiane. Wiatr i plucie w żagiel. Ten głos był dla mnie, nie cenzurowany. Otwarty. Ten był głosem. Własnym.

Dziewczyno z łydką grubszą niż moje udo, zostaniesz na dłużej? Zostań. Zrozumienia nie spotyka się za często. Takiego jak ty, rzadko i niezapowiedzianie.

Poza tym FUA?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s