Kategorie
Życie

Nie mam o czym pisać

Mam pisać. Klepać wprawki i poprawki. Rozkładać zdania na dialogi, dopisywać didaskalia. Nie mogę. Nie mam pomysłów. Kręcę ten sam zestaw sylab. Mielę w głowie, jak stary chleb w ustach. Mdli mnie, od tych, się i których. Nie mam o czym pisać. I dla kogo. Nie jestem samowystarczalny. Nie chce mi się tłumaczyć, sprawdzać gramatyki. Pochwały mnie irytują. Krytyka bardziej. Zaczynam, siadam i siedzę. Wstaję, wracam i patrzę w ekran. Całe noce. Bezmyślnie. Bezpłodnie. Wymęczam coś. Wymazuję.

Zapominam po co się staram. Mam nie dać dupy. Konieczne. Ciągle mam szansę. Zależy mi. Udowodnię. Spóźniony i niezadowolony. Muszę odpocząć. Nie umiem. Nauczę się.

W pracy olśnienie. Nagrywam. Wracam do domu. Odsłuchuję. Nie rozumiem. Nie pamiętam o co chodziło. Rozszyfrowuje. Pół strony. Trzecia nad ranem. Mam coś jeszcze? Stacja jest zawsze otwarta? Kochany Orlen. Piwo? Nie. Jakoś zasnę. Nie będę jeździł jutro po pijaku. Zlituj się, mówię do siebie. Wysil się. Zapal. Papier lubi dym. Budzę się z bólem pod czaszką, nie rozebrany. Nie w butach tym razem, bez kurtki, przepocony, z niesmakiem w gardle. Nie. Dalej śnię. Bez talentu.           

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s