Kategorie
Bez kategorycznie Życie

Jeden taki wystarczy

Był ślub. Nieduży. Nie za mały. Było wesele, coś w jego rodzaju. Mój syn został mężem. Jego żona nosi moje nazwisko. Moje, bo przede mną, było mojej matki. Na krótko. Zapuszcza korzenie. Rozrasta się. Kiełkuje, w trzech kobietach, dziewczynce i trzech mężczyznach. Było by nas już ośmioro, w dwóch pokoleniach, brakuje jednej, której już nie ma. Matka nosi czwarte. Ojciec nosił piąte, które było długo i moim.

Stałem z boku, siedziałem z boku. Niedaleko, ale nie razem. Nieswojo. Nie obco. Nie winszowałem pierwszy, nie ostatni. Nie pozowałem do zdjęć. Nie miałem z tym wiele wspólnego. Byłem. Zgodziłem się przyjść. Zostałem zaproszony. Poproszony. Byłem gościem, wśród innych gości. Nie prowadziłem rozmów z rodziną, która nie jest już moją, z rodziną która musi nią pozostać, która się nią stała. Dotrzymywała mi towarzystwa reszta moich dzieci i poznani nieznajomi. Czekałem na wyjście. Trzeźwy, świeży, grzeczny, spokojny, za elegancki, za bardzo zauważalny. Unikałem toksycznych oczu, bo i one tam były, oczu zainteresowanych, ich też nie zabrakło. Nie umówiłem się z koleżanką panny młodej, czego mógłby spodziewać się młody pan. Nie wyswatałem się. Nie dostarczyłem tematu do kolejnych plotek.

Byłem sam. Myślałem jednak o kimś, kto osłodził by mi gorycz bycia tam, tylko dla proszącego syna. Nie taki miał być ten ślub i nie takie w nim moje miejsce. Nie powinno być. A jednak. Obiektu moich myśli nie ma, i nie ma sposobu, aby cofną czas, nieubłaganie stawiający mnie poza nawiasem przeszłości. Do przyszłości, z teraźniejszym staraniem, jak nigdy przedtem. Nie może być więcej takich ślubów. Nie mogę być na nich obecny, nie w swojej roli. To nikomu nie powinno się zdarzać. Jeden taki wystarczy.

Wychodząc chciałem krzyczeć. Wyszedłem szepcąc, trzymając malutką dłoń córki, nie lubię tych ludzi, nie lubię tych rodzin. Przypadkowych. Nie muszę udawać. Dzięki Bogu. Wypierdalać.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s