Kategorie
Bez kategorycznie Życie

Anioł ma depresję

Mój Anioł ma depresję. Nie poprawia się. Trzeba czekać. Poprawi się. Uleczy. Tymczasem Anielskie usta szukają modlitwy. Znajdując nie ukojone, zaciskają je wargami, kończą nie na Amen, na głucho. Walczący Anioł. Z cieniem, odbiciem wieczności. W bezsenne noce. Zmęczone, nie zakończone. Uwięziony grawitacją grzechów.

Rozłóż skrzydła Aniele, upnij anielski warkocz, upleć jak w lepszych czasach. Podnieś porzuconą aureolę. Strzepnij kurz z sukni anielskiej. I wzlatuj. Do innych aniołów. Absolutów idealnych. Wyrwij się. Bądź Aniołem. Jesteś Aniołem. Będziesz. Zawsze.

Anioł nie słyszy. Nie odpowiada na pytania. Milczy tygodniami, z wyjątkiem zapewnienia, że jest. Poza tym nic, w międzyczasie. Podnosi się. Z kolan. Na kolanach. Wiem jak Ci źle. Będzie dobrze. Uwierz mi. Jesteś samym dobrem. Żyję nim.   

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s