Kategorie
Pamięć Uczucia

Tęsknota

Tęsknota. Kłująca serce, podtrzymywana cybernetycznym światem. Już nie miłosna. Nie zazdrosna. Trup miłości, kolanami dotykającego zapłakanych policzków. Zwinięty. W objęciu niczego nie czujących ramion. Z tłukącym, przypominającym wspomnieniem, mocniej niż ziemia, uciekająca spod nóg w trzęsieniu. Wylatującym poza orbitę Plutona i powracającym w otchłań Hadesu, z szybkością gubiącą ciało. Z duszą rozsuwającą szwy czerepu, ciśnieniem opadania w ciemność. Czarność. Marność. Oślizgłość.

Przygarnięta tęsknota. W strachu, lękliwszym niż martwość tkanek zapamiętanych uczuć. Krzycząca, gdy zakopana za życia, wołała o jeden jeszcze dzień, zawieszenia w niebycie. Pytająca, czy pamiętam? Stratę. I banał. Patrząca jak patrzyła, bo musiała się, napatrzeć, zanim cię zabrakło.

Lituję się nad moją tęsknotą. Wiem, jest jej trudno. Czuję jak się męczy. Podtrzymuję ją na duchu. Podpieram. Leczę. Zdrabniam jej imię. Głaszczę. Tęsknotkę. Przypominam, że było warto. Nie wierzy w moje zapewnienia, usycha pękami opadających płatków podarowanych róż. Czerwonych. Nie mogę jej pomóc. Nie mogę jej zawieść, kierując ku obojętności. Niechęci, ożywczej nienawiści. Nie mogę, nie potrafię sam się okłamywać i mojej Tęsknoty. Bogini nieboskiej. Echa w górach Arkadii.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s