Kategorie
FNB Toksycznym

Food Not Bombs.

Powolnym ruchem posuwa się pan Jerzy. Kiedyś był Kimś. Mechanikiem. Ma trzydzieści osiem lat. Wygląda na sześćdziesiąt. To kiedyś, było, lat temu niecałe pięć. Idziemy o kilka metrów od siebie, pod wiatr, pan Jerzy gnije, wydziela smród. Ma cukrzycę. Nieleczoną, odkąd ukradł kilka tysięcy i wyrzucili go z pracy. Potem poszło lawinowo. Świadek Jehowy. Nie ma już palców, u nóg. Poznań.

Na przystanku Alinka. Wiekanoc. Wygląda młodo. Zniszczona. Była dziwką. Nawet studiowała. Turystykę. Kłóci się o połowę taniego wina. O dziwkarstwie dowiedział się mąż. W długach. Karcianych. Miała go dość. Jedli chleb i dżem. Wyrzucił ją z domu. Ma syna. Nie widuje go. Ma uszkodzoną pochwę. Pozwoliła się zgwałcić, butelką, z kapslem. Była pijana. Na ulicach? Nie pamięta. Dziesięć lat? Teraz tylko analnie. Chcesz? Dwadzieścia złotych. Warszawa.

Michał. Dwadzieścia sześć lat. Programista. Udaje, że jest ok. Ma jeszcze laptopa i wiarę, że to tylko na chwilę. Autysta. Lekki. Sierota. Hostel. Od zawsze, po bidulu. Pracuje. Pięć złotych na godzinę. Bywa, że nic. Ma kolegę z korporacji. Zarabia na Michale. Krocie. Zapomina mu płacić. Michał nie chce się myć. Kraków.

Benek. Ksywa Wielki. Dwumetrowiec. Kucharz. Nie ma co gotować, nie ma co jeść. Miał wypadek. Ubezpieczenie okazało się, wiecie czym. Kręgosłup przytwierdzili mu do pręta. Nie może siedzieć, nie może stać. Miał mieszkanie na kredyt. Zlicytował go bank. Bezdomny. Samotnik. Bielsko. Limanowa, Zdrój.

Łukasz, Anna, Piotr, Mirek, Wacek, Kaśka…

Nie mogę byś z tym sam…

Tylko tyle.

Proszę.

https://www.facebook.com/fnbkrakow

#AkcjaHigiena Food Not Bombs ID: 7sxyc9